rozmowa z Ryszardem Leszczyńskim,

prezesem zarządu Kolejowych Zakładów Nawierzchniowych Bieżanów

 

Wyobraża sobie Pan polskie kolejnictwo bez marki KZN Bieżanów?

Nie ma firm i produktów niezastąpionych. Ale myślę, że jeśli nawet krajowy przemysł kolejowy poradziłby sobie bez naszej marki, to na pewno jego kondycja i charakter byłyby inne. Już ponad 70. lat nasza firma współtworzy tę branżę, zwłaszcza jej inżynierowie i technicy. Ten wpływ jest widoczny szczególnie w ostatniej dekadzie, w której -  już jako przedsiębiorstwo prywatne  tworzące grupę kapitałową - wypracowaliśmy czołową pozycją, a w ślad za tym nasz  głos w dziedzinie infrastruktury szynowej. Od kiedy zaczęliśmy produkować system do transportu rozjazdów, którego bazą jest specjalistyczny wagon kolejowy Switcher, uzyskaliśmy niewielki (na razie!) wpływ również na branżę taborową…

 

No właśnie, czym jest Switcher i na czym polega jego przełomowe znaczenie?

To innowacyjna technologia służąca do kompleksowej logistyki rozjazdów kolejowych, zmontowanych przez producenta w bloki. Podstawę Switchera stanowi specjalistyczny wagon z uchylną platformą, który zapewnia bezpieczny transport bardzo długiego i ciężkiego ładunku. Dźwigi hds pozwalają na precyzyjny załadunek i rozładunek bloków rozjazdowych, a moduły zabezpieczeń, mocowań i usztywnień gwarantują, że ładunek nie zostanie uszkodzony i nie ulegnie odkształceniom. Switcher zapewnia więc najwyższą jakość początkową rozjazdu zabudowywanego w torze kolejowym. Skraca czas jego budowy, wydłuża trwałość i niezawodność rozjazdu kluczowego elementu infrastruktury. Wszystkie  te korzyści uzyskujemy dzięki jednemu urządzeniu i na tym polega jego przełomowe znacznie. 

 

Czy nie lepiej byłoby nadać tej innowacji polską nazwę?

Jako nowatorskie i kompleksowe rozwiązanie Switcher jest produktem przeznaczonym również na eksport. Ogłaszając konkurs na nazwę tej technologii, zastrzegliśmy, że musi być zrozumiała, czytelna i chwytliwa również na rynkach zagranicznych. Zasady bowiem są proste: globalna gospodarka narzuca pewne reguły komunikowania się, wśród których istotne znaczenie ma język. Oczywiście wolałbym, aby polski produkt sprzedawał się pod polską nazwą, lecz dziś językiem międzynarodowego biznesu i przemysłu jest angielski. Wybraliśmy nazwę Switcher, prostą, zwięzłą, nawiązującą do technicznej terminologii rozjazdowej, i pod nią chcemy wejść na rynki europejskie i światowe. Dobra marka to jednak za mało. Żeby zaistnieć zagranicą musimy uruchomić seryjną produkcję. W tym celu zainwestowaliśmy w krakowskiej specjalnej strefie ekonomicznej i tworzymy tam nowe linie technologiczne, które pozwolą nam zarówno produkować seryjnie Switchery jak i montować rozjazdy w bloki, a następnie dostarczać je na miejsca budowy własną flotą Switcherów. 

 

Blokowy transport rozjazdów kolejowych uważany jest za technologię przyszłości. Dlaczego?

Ta technologia jest znana od kilkudziesięciu lat! Problemem było to, że w Polsce o niej zapomnieliśmy. Wieloletni brak nakładów na utrzymanie i modernizację infrastruktury spowodował, że cofnęliśmy się do najtańszych rozwiązań, które negatywnie wpływają na jej jakość, trwałość i niezawodność. Dziś, dzięki strumieniowi pieniędzy na inwestycje kolejowe z Unii Europejskiej, po prostu wracamy do najlepszych technologii. Tak się dzieje z transportem blokowym, zapewniającym najwyższą jakość początkową i najniższą cenę -liczoną w całym cyklu życia produktu. Podobnie rzecz się ma również w przypadku wprowadzenia na masową skalę krzyżownic manganowych o konstrukcji monoblokowej. Jest to zwrot w dobrym kierunku. Jednak bardzo ważną rolą organizatora rynku, czyli resortu infrastruktury i budownictwa oraz głównego zamawiającego, czyli PKP PLK, jest stworzenie takich warunków przejścia między starymi a nowymi standardami, by polskie firmy mogły się do tego procesu przystosować. W przeciwnym razie skorzystają na tym zachodnie koncerny, które ten typ technologii rozwijały od lat. Podam przykład: zastosowanie technologii monoblokowej bez odpowiedniej polityki informacyjnej i stymulowania przemysłu metalurgicznego skutkuje tym, że polskie odlewnie nie są przygotowane do produkcji odlewów kolejowych monobloków manganowych, a w związku z tym zmuszeni jesteśmy kupować je w Czechach, Austrii czy we Francji….

 

W ciągu kilku lat inżynierowie z waszego biura badawczo-rozwojowego  opracowali: innowacyjne staliwo bainityczne, rozjazdy dla kolei dużych prędkości wyposażone w krzyżownice z ruchomym dziobem, tramwajowe zwrotnice monoblokowe, krzyżownice  głębokorowkowe czy wspomnianego  Switchera. Oznacza to, że produkty innowacyjne wyznaczają strategiczne kierunki rozwoju całej Grupy KZN Bieżanów.

To jest kluczowy element naszej strategii. Hasło „innowacja”, od momentu prywatyzacji spółki w 2005 roku było motorem zmian w naszej firmie. Zmian dotyczących organizacji, procesów, parku maszynowego, a przede wszystkim sposobu myślenia ludzi. Dopiero po tym okresie, który dogłębnie przekształcił nasze struktury, mogły pojawić się innowacje produktowe, które oferujemy klientom. Wdrażamy je opierając się zawsze na sieciowym modelu kooperacji. Przy nowych projektach współpracujemy między innymi z krakowskimi uczelniami oraz Instytutem Kolejnictwa, a także z firmami, które dostarczają nam technologii w dziedzinach wykraczających poza nasze  kompetencje. Ta formuła podejścia do innowacji się sprawdza, czego dowodzi pozytywny odzew rynku na nasze produkty. Zainteresowanie nimi widać nie tylko po wynikach finansowych spółki i grupy, ale także po nagrodach oraz wyróżnieniach, jakie otrzymujemy w ostatnich latach. Są to na przykład zwycięstwa w konkursach Teraz Polska czy branżowym, imienia inżyniera Ernesta Malinowskiego, a także wejście na listę 500 najbardziej innowacyjnych firm w Polsce (raport PAN) oraz 500 największych polskich przedsiębiorstw (Rzeczpospolita).

 

KZN Bieżanów mówi często o kompleksowości swojej oferty…  

Bywa, że innowacyjność czy kompleksowość pozostają często marketingowymi sloganami. Jednak w naszej firmie od lat sprawy te traktujemy niezmiernie poważnie i stanowią one filary strategii biznesowej. Całościowe podejście do naszych produktów wymusza z jednej strony specyfika branży, a z drugiej przyjęty system zarządzania jakością. W ramach grupy kapitałowej zapewniamy pełną gamę produktów i usług związanych z nawierzchnią szynową. Nasza oferta obejmuje praktycznie wszystkie elementy dotyczące modernizacji lub utrzymania infrastruktury szynowej. Natomiast norma IRIS (International Railway Industry Standard), którą przyjęliśmy w Polsce jako pierwsi w branży, wymusza kontrolowanie wszystkich procesów związanych z produktem, od projektowania, przez techniczne doradztwo, produkcję, sprzedaż i dystrybucję, kompleksową obsługę logistyczną, po montaż, budowę oraz serwisowanie dróg szynowych, aż do ich całkowitego technicznego zużycia.

 

Minister infrastruktury i budownictwa powołał Pana do rady ekspertów, której celem  jest usprawnienie inwestycji na kolei. Jest Pan również przewodniczącym jednej z grup roboczych Forum Inwestycyjnego. W jaki sposób postrzega Pan swoją rolę w tych gremiach?

To nie tyle moja zasługa, ile docenienie roli, jaką odgrywa w polskim kolejnictwie nasza spółka i grupa kapitałowa. Prawda jest taka, że nasz głos musi być reprezentowany i brany pod uwagę podczas przygotowywania i realizowania inwestycji kolejowych, zwłaszcza obecnie, gdy ich skala jest tak olbrzymia. W ciągu siedmiu lat będzie to ponad 60 miliardów złotych! KZN Bieżanów, jako czołowy producent rozjazdów i elementów infrastruktury szynowej, nie uchyla się od odpowiedzialności za branżę i angażuje się we wszystkie inicjatywy, które służą jej rozwojowi. Tradycja zobowiązuje - w końcu współtworzymy ten sektor gospodarki od ponad siedmiu dekad… 

 

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© 2016 Całość praw autorskich - Antoni Bochen