Tarnów

Początkowo koleją z Tarnowa można było podróżować do Bochni i Dębicy. Była to tzw. Kolej Karola Ludwika, uruchomiona w 1856 roku. Dla obsługi podróżnych zbudowany został w stylu neorenesansowo--tyrolskim mały, prowizoryczny budynek dworca. Szybko jednak stał się zbyt ciasny wobec stale rosnącej liczby pasażerów, dlatego w 1862 roku otwarto nowy.

 

Kolej w cesarstwie austro-węgierskim systematycznie zyskiwała na znaczeniu, dlatego w latach 1906-1910 zbudowano w Tarnowie nowy, reprezentacyjny dworzec, stojący do dziś. Powstał on w stylu barokowo-modernistycznym, nawiązującym do wielkopańskich rezydencji, według projektu E. Baudischa, architekta z Ministerstwa Kolei Żelaznych w Wiedniu.

 

Tarnowski dworzec składa się z kilku części połączonych piętrowymi skrzydłami. W bryle budynku dominuje część środkowa – monumentalny pawilon głównego westybulu przykryty charakterystycznym kopulastym dachem mansardowym. Po jego bokach znajdują się mniejsze pawilony w podobnym kształcie. Niegdyś były tu: luksusowa restauracja i poczekalnia I klasy z utrzymaną w eklektyczno-secesyjnym stylu stolarką, sztukateriami, witrażami. Dodatkowo w budynkach skrajnych umieszczone zostały biura, poczta, bagażownia i mieszkanie naczelnika. Uroku dodawały rozwieszone wewnątrz, oprawione w ramy panoramy Tatr i Pienin. Autorem obrazów był Edmund Cieczkiewicz, adiunkt kolejowy z Nowego Sącza. Do wykończenia wnętrz zaangażowano artystów, którzy ozdobili eklektyczno-secesyjne wnętrza gustownymi okuciami, kandelabrami i kinkietami. Zadaszenia nad peronami wsparto na stylowych, żeliwnych kolumnach. Ciekawostką jest, że 3 lata wcześniej według tych samych planów zbudowano dworzec w Stanisławowie (dziś Iwano-Frankowsk), zatem ten tarnowski ma swojego bliźniaka.

 

 

Wiatr historii nie oszczędzał tej pięknej budowli. Po raz pierwszy poważnie została zniszczona podczas I wojny światowej w 1915 roku. Po raz drugi – 28 sierpnia 1939 roku, kiedy przez Tarnów przejeżdżało wiele pociągów ze zmobilizowanymi żołnierzami. Wówczas to dywersanci zdetonowali na dworcu bombę zegarową. Część budynku legła w gruzach. Nadejście Armii Czerwonej w 1945 roku oznaczało kolejne zniszczenia, a okres socjalizmu przyniósł powolną dekapitalizację dworca, utratę urody i zanik funkcji.

 

Dopiero w latach 2007-2010 przeprowadzono gruntowny remont, przywracając tarnowskiej stacji wygląd sprzed 100 lat. Gmach dołączył do niezbyt szerokiego grona najpiękniejszych dworców w Polsce. Jego przykład najdobitniej unaocznia związki słowa „dworzec” z pałacem.

 

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© 2016 Całość praw autorskich - Antoni Bochen