Brzeg Dolny

Kiedy tylko George Stephenson zaprezentował w roku 1829 swój parowóz nazwany „Rakietą”, w Berlinie narodziła się koncepcja budowy połączenia kolejowego do Wrocławia. Z różnych przyczyn do realizacji pomysłu wówczas nie doszło. Do idei powrócono jednak po kilku latach, powołując w tym celu Towarzystwo Kolei Wrocławsko–Świdnicko-Świebodzickiej, które rozpoczęło budowę tego szlaku w latach 60. XIX wieku. Trasę wytyczono przede wszystkim wzdłuż Odry. Jednak z uwagi na to, że szlak po wyjściu z Wrocławia musiał przekroczyć w dwóch miejscach rzekę, na początek linii wyznaczono tymczasowo Legnicę. „Brakujący” z powodu konieczności budowy mostów odcinek do Dworca Świebodzkiego we Wrocławiu oddano do użytku w sierpniu 1874 roku, w rok po wybudowaniu przeprawy  w okolicy Wrocław-Rudna. 15 maja 1877 roku linia dotarła do samego Szczecina. Magistrala nadodrzańska była zatem gotowa. 

 

Jedną ze stacji na jej trasie był dworzec kolejowy w Brzegu Dolnym, którego uroczyste otwarcie nastąpiło 1 sierpnia 1874 roku. Nieduży, piętrowy, ale bardzo zgrabny budynek posiadał niewątpliwie swoją urodę. Pasażerów wsiadających do pociągów od słońca i deszczu osłaniała postawiona na żeliwnych wspornikach wiata. Do peronów doprowadzono także specjalny tunel, dzięki któremu podróżni mogli bezpośrednio wyjść w kierunku miasta. Przyłączenie Brzegu Dolnego do sieci kolejowej nie wpłynęło wówczas na rozwój okolicy. Dopiero w czasie II wojny światowej, Niemcy w miejscu wykarczowanych okolicznych lasów wybudowali zakłady chemiczne „Anorgana G.m.b.h”,

produkujące chemiczne środki bojowe. Do pracy w fabryce zatrudniano więźniów obozu Gross-Rosen. Do zakładów ze stacji doprowadzono bocznicę kolejową. Koniec wojny przyniósł wiele tragedii, wśród których największą i najbardziej bolesną dla historii tego regionu była likwidacja tysięcy więźniów. Po wyzwoleniu Rosjanie nie tylko ogołocili zakłady ze sprzętu, ale też  rozebrali zachodni tor dwutorowej już wtedy trasy do Głogowa. Zdemontowaną infrastrukturę kolejową razem z dwoma mostami znad Odry wywieziono do ZSRR. 

W kolejnych latach odremontowaną trasę do Szczecina uruchomiono na tym odcinku jako jednotorową. Odbudowano także zakłady chemiczne i zmieniono im nazwę na „Rokita”. Drugi tor udało się uruchomić dopiero w roku 1960, dzięki czemu pociągi osobowe mogły wreszcie bez przeszkód pomknąć tą najdłuższą, bo łączącą Szczecin z Przemyślem, trasą w Polsce, a śląski węgiel zaczął docierać w dużych ilościach do szczecińskiego portu. Okazało się też, że zmodernizowane zakłady „Rokita” przyczyniły się znacznie do rozwoju miejscowości, która po wojnie utraciła nawet status miasta. Dziś dworzec obsługuje sporo podróżnych, korzystają z niego zwłaszcza pracownicy fabryki.  

W sierpniu 2013 zdecydowano o przeprowadzeniu generalnego remontu mocno zaniedbanego gmachu kolejowego w Brzegu Dolnym. Wymieniono dach i całą jego konstrukcję, odnowiono elewacje oraz wnętrza. Wyburzono także powojenne przybudówki, przywracając obiektowi historyczny wygląd. Niestety, na remont tunelu, peronów i artystycznie zbudowanych wiat musimy jeszcze poczekać. 

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© 2016 Całość praw autorskich - Antoni Bochen