Przez wrocławski Dworzec Główny przejeżdżało wiele znanych pociągów, w tym słynny „Latający Ślązak”

Wrocław Główny

Śląsk to rozległa kraina o burzliwych dziejach. Pomijając zawiłości historii, warto zdać sobie sprawę, że pod względem rozwoju techniki i stopnia cywilizacji nigdy nie odstawał od Europy. To z Wrocławia poprowadzono pierwszą linię kolejową na terenie dzisiejszej Polski, a była nią Kolej Górnośląska. W czerwcu 1842 roku połączyła ona Wrocław z Oławą, potem przedłużono ją przez Brzeg i Opole, aż do Mysłowic. We Wrocławiu zaczynała się pierwszym w tym mieście dworcem, nazwanym Górnośląskim (obecnie mieści się w nim przychodnia zdrowia). Niemal równocześnie powstała Kolej Wrocławsko-Świebodzicka (1843 r.), również zaczynająca się własnym dworcem, a po niej następne. Do dziś we Wrocławiu istnieje aż 26 stacji, ale najbardziej znana jest ta, na której zbudowano piękny i bardzo funkcjonalny Dworzec Główny.

Odrestaurowany dworzec kolejowy we Wrocławiu budzi zachwyt podróżnych i turystów

Konieczność obsługi lawinowo rosnącej liczby pasażerów sprawiła, że pierwszy dworzec Kolei Górnośląskiej zdecydowano się zastąpić nowym. W 1856 roku powstał obiekt według projektu królewskiego architekta Wilhelma Grapowa. Perony umieszczono w hali. Dworzec początkowo obsługiwał jeden peron i trzy tory. W sumie hala, towarzyszący jej duży hol oraz budynek główny, stały się największym obiektem tego rodzaju w Europie. Część reprezentacyjna, czyli wspomniany budynek dworca, został zbudowany w stylu neogotyckim, naśladującym styl epoki Tudorów, co nie było powszechnym zwyczajem w ówczesnej niemieckiej architekturze.

Kasetonowy strop w Sali Secesyjnej

Budowla jest unikatowa w skali światowej, nie zastosowano tu bowiem rozwiązań z żadnego innego dworca na świecie. Cały kompleks przypominał małe, obwarowane miasteczko.

 

Z czasem Dworzec Główny był rozbudowywany. W latach 1899-1904 pod kierownictwem architekta Bernarda Klüsche został gruntownie zmodernizowany, m.in. przez dobudowane przejścia podziemne, secesyjne ornamenty, a także rozszerzenie stacji o kilka torów i peronów. Całość przykryły przeszklone hale peronowe, jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów wrocławskiego dworca. Pomiędzy większą a mniejszą halą pozostawiono kilkumetrową przerwę, tak by maszyniści ustawiali w tym miejscu kominy parowozów. Uniknięto dzięki temu zadymiania.

 

Dworzec wpłynął silnie na dobrze przemyślaną urbanizację okolicy. Sąsiadowały z nim również tereny zielone, stawy i ogrody. Na przełomie XIX i XX wieku ponownie go przebudowano, łącząc elementy historyzmu i secesji. Powiększono go o pięć peronów, oczywiście przykrytych halą. Podczas tej przebudowy, pod peronami poprowadzono poprzecznie pięć tuneli, służących jako dojścia do peronów i do transportu poczty.

Odrestaurowane sklepienie poczekalni
Widok na hall kasowy
Słynny neon nad kasami biletowymi
Zabudowane ogromnymi przeszklonymi wiatami perony wrocławskiego dworca

Wrocławski dworzec tętnił życiem stolicy Śląska. Przejeżdżały przezeń bijące rekordy prędkości parowozy, „Latający Ślązak” – wożący pasażerów z Bytomia do Berlina w 4 godziny, czy pociągi elektryczne w stronę Gór Sowich. W czasie II wojny światowej plac przed dworcem rozkopano, po czym wybudowano pod nim ogromne schrony. Niestety, po wojnie elewacje zostały oszpecone, usuwano wówczas elementy ozdobne, i dworzec tracił swój urok.

 

Od 1947 roku ponad 7 milionów widzów odwiedziło funkcjonujące w zachodnim skrzydle kino, w którym filmy wyświetlano bez przerwy. Związki dworca z filmem przypieczętował tragiczny wypadek: śmiertelnych obrażeń podczas wskakiwania do pociągu w 1967 roku doznał tu Zbigniew Cybulski. W 1997 roku Andrzej Wajda odsłonił wmurowaną w posadzkę peronu tablicę poświęconą aktorowi.

Neon nad peronami

Kompleksowa rewitalizacja dworca, pod nadzorem dbającego o rekonstrukcję detali konserwatora zabytków, rozpoczęła się w 2009 roku, w związku ze zbliżającymi się mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Projekt opracowany przez firmę Grupa 5 z Warszawy został dofinansowany z pieniędzy Unii Europejskiej. Obiekt wyposażono w klimatyzację, na dachu pawilonu południowego zamontowano kolektory słoneczne do ogrzewania wody, podziemny schron przed dworcem zastąpiono podziemnym parkingiem. Nowy, szósty peron służy kolei aglomeracyjnej.

 

Zatem Wrocław – miasto organizator meczów w ramach Euro 2012 – może pochwalić się zabytkowym, pięknym, ale jednocześnie przyjaznym dla pasażerów budynkiem dworcowym, łączącym jak żaden inny tradycję z nowoczesnością.

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© 2016 Całość praw autorskich - Antoni Bochen