Al Andalus Express

 

Andaluzyjski pałac na torach

 

Mówią o nim, pałac na szynach. Biorąc pod uwagę, że kiedyś używała go rodzina królewska, określenie wydaje się jak najbardziej adekwatne. Wystawny, luksusowy i onieśmielający secesją — taki jest słynny andaluzyjski ekspres, w gruncie rzeczy — pociąg kulturowy. Już sama nazwa jest w lokalnej historii bardzo głęboko zakorzeniona. Al Andalus istniał już ponad tysiąc lat temu, wówczas nie był to jednak pociąg. Tak brzmiała arabska nazwa Półwyspu Iberyjskiego, nadana mu przez muzułmańskich zdobywców. Andaluzja, słynna stolica flamenco, była ostatnim arabskim przyczółkiem na Starym Kontynencie.

 

Południe Hiszpanii z Sewillą i Kordobą na czele pełne jest kolorów, oleandrów i kwitnących pomarańczy. Życie tętni z całą swoją wyrazistością. Elementy kultury wschodniej od zawsze były tu nieodłączne: białe domy z cebulastymi kominami, mozaiki i pełne fontann pałace sułtanów. Z okien eleganckiego ekspresu Al Andalus, Andaluzja staje się jeszcze bardziej baśniowa.

 

Dziewiczą trasę pociąg odbył w 1985 roku. Wszystko działało sprawnie przez pierwsze dwadzieścia lat, aż do kryzysu finansowego w Hiszpanii. Od upadku uratowała pociąg spółka prywatna, która z pieczołowitością dba o zadowolenie każdego klienta.

 

 

Al Andalus jest jednym z najbardziej luksusowych i przestronnych składów turystycznych w Europie. Trasę o długości 700 km pokonuje w sześć dni. Nie jest to zawrotne tempo, lecz przecież nie o to tutaj chodzi. Dla podwyższenia komfortu podróżujących nie ma jazdy nocą. Pociąg stoi wówczas na stacjach i każdy wygodnie śpi. W dalszą podróż wyrusza się

o poranku, podczas śniadania. W odróżnieniu od Orient Expressu, oferuje swoim gościom nie tylko podróż pociągiem, ale też zwiedzanie okolicznych atrakcji z lokalnym przewodnikiem oraz obiad w ekskluzywnej restauracji.

 

 

Cały pociąg to 15 wagonów, które zabierają zaledwie 64 gości. Wszystko dla utrzymania najwyższych standardów. Na dwóch pasażerów przypada jedna osoba obsługi. Co więcej, ponad połowa pociągu to jeżdżący zabytek z czasów belle époque. Wagon barowy, dwa restauracyjne oraz salon pochodzą z lat 1928 i 1930.

 

W tych obszernych i pełnych magii pomieszczeniach króluje dopieszczona, oryginalna secesja. Tu podaje się złożone

z andaluzyjskich specjałów obiady i kolacje, słucha się pianina i wystawianego codziennie wieczorem recitalu, czyta gazety bądź po prostu rozmawia, popijając sherry z Jerezu albo czerwone wino z Rioja.

 

Podobnie wiekową historię ma pięć z siedmiu wagonów wypoczynkowych, z których każdy przedział jest klimatyzowany

i posiada własną łazienkę. Wykonano je w roku 1929. Niegdyś do wakacyjnych podróży wykorzystywała je brytyjska rodzina królewska.

 

 

Pociąg po Andaluzji kursuje od marca do października. W lipcu działa też trasa iberyjska prowadząca z Madrytu do Saragossy i z powrotem.

 

W ciągu 6-dniowej wycieczki po Andaluzji robi się pętlę, która zaczyna i kończy się w Sewilli. Podróż rozpoczyna wystawny obiad w samo południe, po którym pociąg rusza w kierunku jednego z najstarszych miast w Europie — Kadyksu oraz znanego z scherry i pokazów koni Jerezu. Następnie mamy, rozdzielone Górami Betyckimi, miasteczko Ronda z wąwozem El Tajo przecinającym je na dwie części i Grenadę, której życie dziś, podobnie jak przed wiekami, skupia się wokół słynnego sułtańskiego pałacu — Alhambry, najpiękniejszego zabytku arabskiego w Europie. Podziwiając wioski z ponad
70 milionami drzew oliwnych, dociera się do Baezy i Úbedy — wpisanych na liście UNESCO perełek renesansu. Na koniec, skład zajeżdża do, znanej z mającego 2000 lat mostu, Kordoby, w średniowieczu jednego z największych
ośrodków kulturowych świata. Poza wycieczką po Andaluzji do wyboru są też inne opcje, jak choćby dostępna w lipcu trasa z Madrytu do Saragossy, prowadząca przez Segovię, Avillę — z murami obronnymi nie do zdobycia i klasztorem św. Teresy, uniwersytecką Salamankę, Burgos oraz pasmo górskie Sierra de Atapuerca, w którym odkryto jedne z najstarszych śladów istnienia ludzi pierwotnych. Niewątpliwą atrakcją jest też Pampeluna i spacer trasą pokonywaną zwyczajowo przez byki podczas fiesty Sanfermines. 
Jest też kilka wyjazdów tematycznych, jak: „Śladami św. Jakuba” czy „Szlak Wina Ribera del Duero-Rioja”.

 
Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© 2016 Całość praw autorskich - Antoni Bochen