Hiram Bingham

 

Peru znane jest nie tylko jako ojczyzna ziemniaków. To w tym górzystym kraju, jeden z najwybitniejszych projektantów kolejowych XIX wieku, inż. Ernest Malinowski wybudował położoną najwyżej na świecie linię kolejową należącą do Peru Rail, która rekord dzierżyła do czasu otwarcia linii w Tybecie w roku 2006. Koleje peruwiańskie wyróżniają niezwykła malowniczość tras i rosnący ruch turystyczny.

 

W lipcu 1911 roku Hiram Bingham, archeolog, profesor uniwersytetu Yale odkrył Machu Picchu, tajemnicze miasto Inków. Imieniem tego badacza nazwano luksusowy pociąg, którego współwłaścicielem jest Orient-Express Hotels. Hiram Bingham wozi turystów z Cusco do Machu Picchu. Niebieska lokomotywa z żółtym napisem Peru Rail ciągnie pięć pulmanowskich wagonów, zbudowanych zgodnie z obowiązującymi w latach 20. kanonami. Pasażerowie w liczbie 84, płacąc po 329 dolarów za podróż w jedną stronę, mają do dyspozycji swoje przedziały, wagon z barem (wyposażony w zewnętrzny,
otwarty ganek), do którego posiłki dostarczane są z wagonu kuchennego. We wnętrzach dominuje polerowane drewno i mosiądz, tudzież najwyższej jakości tkaniny i obicia. Luksusowe warunki podróży są godną oprawą uczty dla oczu, jaką są rozpościerające się widoki za panoramicznymi oknami. 

 

 

Do Machu Picchu można dotrzeć z Cusco np. autobusem, lecz podróż Hiram Bingham jest najwygodniejsza. Pociąg odjeżdża ze stacji Poroy o godzinie 9 rano (podczas gdy jadący autobusem są w drodze już od trzech godzin). Obsługa pociągu podaje śniadanie, a trasa podróży wiedzie przez pola, pośród których rozsiane są malownicze, indiańskie wioski. Uprawne tarasy na zboczach Andów, rzeźbione przez wieki wodami rzek wąwozy czy ruiny dawnych twierdz inkaskich, połączone kamiennymi drogami — to widoki niezapomniane. Niemniej, wielkie wrażenie wywierają tonące w kwiatach ruiny Quente (słowo to oznacza kolibra), wśród których latają plejady kolibrów. Po ponad trzech godzinach jazdy pociąg dociera do położonego wśród wysokich, zielonych gór miasteczka Aguas Calientes. Stamtąd pasażerowie autobusem są przewożeni do Machu Picchu Sanctuary Lodge, gdzie, rozkoszując się widokami, spożywają lunch. Po obiedzie rozpoczyna się zwiedzanie ruin z przewodnikiem (w tym czasie wycieczki autokarowe już odjeżdżają).

 

 

Dużą atrakcją jest możliwość spędzenia kolejnych godzin w Machu Picchu według własnych upodobań. Czas na to przeznaczony pozwala jeszcze na wypicie herbaty o zachodzie słońca; w podróż powrotną pociąg rusza o godzinie 17.50.

 

W pokładowym barze podawane są koktajle, a goście uczestniczą w zabawie z muzyką na żywo. Potem jest obiad, składający się z czterech dań, któremu towarzyszą degustacje peruwiańskich win i piw, ale też różnych napojów bezalkoholowych. Podczas jazdy warto wyjść na ganek (lub nawet na pomosty lokomotywy), by podziwiać niezwykle czyste i usiane gwiazdami niebo. Pociąg dociera do stacji Poroy około godziny 22, następnie pasażerowie są odwożeni do hotelu. Ta podróż pozostawia w pamięci niezatarte wspomnienia piękna andyjskiego pejzażu, a także znakomitej obsługi Peru Rail, z pewnością wartych wydanych pieniędzy.

 

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© 2016 Całość praw autorskich - Antoni Bochen